Żeby zasiedzieć nieruchomość, trzeba traktować ją jej jak jej właściciel. Taka sytuacja w prawie nazywana jest samoistnym posiadaniem. Jakie są przejawy tego właścicielskiego zachowania? Polega ono przykładowo na opłacaniu należnych podatków, uprawianiu gruntu, zabudowie czy położeniu dachu na nieruchomości.

Na czym polega zasiedzenie nieruchomości?

Zasiedzenie nieruchomości polega na nabyciu jej w wyniku upływu czasu. Może to być nabycie prawa własności. Jednak można zasiedzieć też prawo użytkowania wieczystego, służebności, jak również współwłasności.

Nie ma definicji dobrej i złej wiary

Zasiedzieć nieruchomość można w dobrej albo w złej wierze. Polskie prawo nie podaje niestety definicji dobrej i złej wiary. Uznaje się, że zasiedzenie w dobrej wierze, znaczy, że samoistny posiadacz nie miał świadomości, że nieruchomość ma zalegalizowanego przez prawo właściciela. O nabycie w dobrej wierze można ubiegać się po 20 latach władania.

Zasiedzenie nieruchomości w złej wierze

Nieruchomość może też zostać nabyta przez zasiedzenie w złej wierze. Dzieje się tak wtedy, gdy osoba użytkująca nieruchomość, wie o tym, że posiada ona właściciela. Wtedy ubiegać się o zasiedzenie można dopiero po przynajmniej 30 latach władania nieruchomością.

Jakie sytuacje sprzyjają zasiedzeniu nieruchomości?

Zasiedzenie nieruchomości często może brać się z nieuregulowanych spraw spadkowych. Na przykład wyobraź sobie, że zmarł ojciec, który miał kilkoro dzieci i zostawił gospodarstwo, na którym zarządzało jedno z nich. Pozostałe dzieci rozjechały się po świecie i nie upominały się o prawa do ojcowizny. Wtedy dziecko, które gospodarowało ziemią przez wiele lat, może wystąpić o zasiedzenie.

Może być też inna sytuacja. Na przykład  gdy umowa sprzedaży nieruchomości jest zawierana na zwykłej kartce papieru. W dodatku nie ma przy tym notariusza. W latach 70- tych bardzo modne było posiadanie tak zwanej ,,daczy”. Wiele osób wtedy kupowało działki rolne lub leśne za małe pieniądze od rolników. Umowy sprzedaży zazwyczaj były spisywane bez udziału notariusza, ponieważ grunt miał nieuregulowany status prawny. Mógł on wynikać stąd, że na przykład było kilkunastu spadkobierców, ale tylko jeden uprawiał ziemię. Ktoś kupował taką działkę, stawiał na niej domek letniskowy, opłacał podatek rolny. Taka sytuacja trwała przez wiele lat.

Jakie są skutki takich działań, jak wcześniej wymienione?

Dzisiaj tacy samoistni oraz nieformalni właściciele po latach użytkowania gruntu występują o jego zasiedzenie. Jednak sądy w takim przypadku nie orzekają o zasiedzeniu w dobrej wierze. Przy umowach spisywanych na kartce papieru i bez notariusza, aby zgodnie z prawem działkę nabyć przez zasiedzenie, trzeba na niej władać przez przynajmniej 30 lat.

Co się dzieje po tych 30 latach?

Po 30 latach taka działka już podlega zasiedzeniu. Jednak trzeba to formalnie potwierdzić oraz wpisać do księgi wieczystej. Aby to zrobić, należy wystąpić do sądu z wnioskiem o nabycie nieruchomości przez zasiedzenie. Opłata za wpis sądowy od takiego wniosku wynosi 2000 zł. Gdyby zasiedzenie odnosiło się do służebności, to konieczna jest zapłata tylko 200 zł.  Do wniosku należy dołączyć dowody faktycznego władania nieruchomością. Może być to na przykład potwierdzenie wpłat podatku lub odpowiednie wyrysy z map geodezyjnych.

Na co trzeba uważać w temacie zasiedzenia?

W tym artykule należy jeszcze wspomnieć o zasiedleniach służebności. Standardowa sytuacja to na przykład słup na gruncie lub rury przesyłowe, które kiedyś zostały umieszczone na działce bez zgody właściciela. Firma, która jest właścicielem tego rodzaju urządzeń, korzysta z nim bez żadnej umowy i opłat. Wtedy w interesie właściciela działki jest to, żeby jak najszybciej wystąpił o zawarcie umowy. Właściciel musi mieć świadomość, że jeżeli słup stoi na działce już od ponad 30 lat, to taka firma ma prawo złożyć do sądu wniosek o zasiedzenie. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2013 r. (V CSK 320/12): ,,Bieg terminu zasiedzenia służebności przerywa wniosek właściciela nieruchomości o ustanowienie służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem (art. 3051 § 2 k.c.).” Warto się na niego powołać przy składaniu wniosku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *